Wielkanoc bez marnowania - podziel się jedzeniem zamiast je wyrzucać

W okresie zbliżających się Świąt Wielkanocnych w wielu domach zostaje nadmiar przygotowanego i zakupionego jedzenia, które zbyt często trafia później do kosza. W Łodzi coraz częściej zamiast wyrzucać - dzielimy się z innymi. Właśnie z myślą o takich prostych, dobrych gestach została uruchomiona nowa lodówka społeczna tuż przy Schronisku dla Bezdomnych Mężczyzn prowadzonym przez Koło łódzkie Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta, przy ul. Szczytowej 11 na Stokach. To jedenasta, miejska lodówka społeczna w Łodzi, powstała we współpracy z prywatnym inwestorem - firmą Beko Europe.

7 zdjęć
ZOBACZ
ZDJĘCIA (7)

Uzupełnienie nowej lodówki społecznej stanowi funkcjonująca przy niej społeczna szafa. Za pośrednictwem szafy każdy może podzielić się zadbanymi i wciąż pełnowartościowymi rzeczami, które będą przydatne dla innych (np. ubraniami, zabawkami, książkami).

W sumie na terenie Łodzi funkcjonuje obecnie 27 lodówek społecznych (część uruchomionych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi, a część przez Stowarzyszenie „Chleba Naszego”) oraz trzy jadłodzielnie.

Lodówka społeczna dla każdego

Miasto Łódź, łódzki MOPS, firma Beko Europe oraz Koło Łódzkie Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta apelują wspólnie do wszystkich łodzian i zachęcają do tego, by w zbliżającym się, świątecznym okresie nie wyrzucać jedzenia do śmietnika. Kiedy tylko ktoś zorientuje się, że upiekł, ugotował lub też zakupił zbyt dużo wielkanocnych, kulinarnych pyszności, może podzielić się nimi w prosty sposób z innymi za pośrednictwem wspomnianych lodówek społecznych oraz jadłodzielni.

W związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi chcemy szczególnie zwrócić uwagę na ideę dzielenia się tym, co mamy - mówi Piotr Kowalski, dyrektor MOPS w Łodzi. – To czas obfitości, ale także moment refleksji nad tym, jak wiele żywności trafia do kosza. Dlatego z radością informujemy o uruchomieniu nowej lodówki społecznej w Łodzi - miejsca, które ma łączyć mieszkańców wokół prostego gestu: dzielenia się jedzeniem. Naszym celem jest, by takie lodówki funkcjonowały docelowo na każdym łódzkim osiedlu. Nową lodówkę uruchamiamy właśnie w tej lokalizacji, ponieważ na całych Stokach do tej pory nie było żadnego takiego miejsca. Chcemy wyraźnie podkreślić, że jest to inicjatywa otwarta dla wszystkich. Nie obowiązują tu żadne formalności ani ograniczenia. Nie ma podziałów na osoby potrzebujące i pomagające – każdy może zarówno dawać, jak i brać. Nikt nie jest oceniany, nie trzeba przedstawiać żadnych dokumentów, kuponów ani informacji o dochodach.

Sałatka jarzynowa i baranki z cukru w śmietniku

Jak wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez firmę Too Good To Go we współpracy z pracownią Opinia24, ponad jedna trzecia Polaków (37 procent) przygotowuje więcej jedzenia niż to potrzebne na dwa dni Świąt Wielkanocnych. Jednocześnie także ponad jedna trzecia Polaków (38 procent) przyznaje się, że zdarza się im wyrzucać jedzenie po świętach. Na czele listy trafiającej do kosza żywności znajduje się sałatka jarzynowa (62 procent). Kolejne miejsca zajmują pieczywo (39 procent), różnego rodzaju wędliny i szynki (27 procent), owoce i warzywa (25 procent), baranki z cukru (23 procent) i jajka na twardo (21 procent).

Solidarność nie zaczyna się od wielkich słów, a od prostych gestów i właśnie takie gesty widać dziś w Łodzi bardzo wyraźnie - mówi Zygmunt Łopalewski, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i public affairs w Europie Środkowej w Beko Europe. - Lodówki społeczne to konkretne rozwiązanie na bardzo jasno określony problem: z jednej strony marnowanie żywności, z drugiej realne potrzeby ludzi, które nie znikną po świętach. Ten koncept działa, bo jest prosty i dostępny - każdy może coś włożyć i każdy może skorzystać, bez formalności i bez barier. Dla nas to ważne, że takie inicjatywy nie są jednorazowymi akcjami, tylko stają się częścią funkcjonowania miasta, jego codziennego rytmu. I jeśli dziś warto coś podkreślić, to właśnie to: solidarność ma sens wtedy, gdy jest powtarzalna, zwyczajna i obecna na co dzień, a nie tylko od święta.

Każda kanapka i każdy słoik ma znaczenie

Opiekę nad nowo uruchomioną lodówką przy ul. Szczytowej 11 będzie sprawować Koło Łódzkie Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta.

Problem marnowania żywności w Polsce jest ogromny – co roku wyrzucamy tony jedzenia, podczas gdy tuż obok nas są ludzie, którzy kładą się spać głodni - mówi Beata Pancerna-Wujcik, prezes zarządu Koła Łódzkiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. – Ta lodówka ma być łącznikiem. To miejsce, gdzie nadmiar spotyka się z potrzebą. Chcemy odczarować pomaganie - nie trzeba wypełniać wniosków, nie trzeba prosić o zgodę. Wystarczy przyjść, otworzyć drzwi i wziąć to, co jest niezbędne. Lokalizacja przy Schronisku gwarantuje coś bardzo ważnego: bezpieczeństwo i opiekę. Nasi pracownicy i mieszkańcy będą codziennie doglądać lodówki, dbać o jej czystość i weryfikować terminy przydatności produktów. Chcemy, by każdy darczyńca miał pewność, że jego gest nie zostanie zmarnowany, a każdy korzystający czuł się tu bezpiecznie i godnie. Wierzę, że ta lodówka szybko wypełni się nie tylko jedzeniem, ale przede wszystkim ludzką życzliwością. Pamiętajmy: jedzenie ma karmić, a nie lądować w koszu. Zapraszamy wszystkich do współtworzenia tej inicjatywy – każda kanapka, każdy słoik czy owoc ma tutaj ogromne znaczenie.

Czym się dzielimy za pośrednictwem lodówek?

Potrawy i artykuły umieszczane w lodówkach społecznych oraz w jadłodzielniach powinny być szczelnie zapakowane. Jeśli nie zostały zapakowane fabrycznie przez producenta, ponieważ zostały np. przygotowane samodzielnie w domu, przyda się dokładny opis tego, co jest w środku, by nikt nie poczuł się później zaskoczony czy rozczarowany oraz data przygotowania tej potrawy.

Warto wiedzieć, że są też produkty, które nie powinny trafić do lodówek społecznych i jadłodzielni. Są to m.in. takie produkty, co do których są nawet niewielkie przypuszczenia i obawy, że chyba już się popsuły i nie nadają się do spożycia - artykuły nie powinny posiadać jakichkolwiek oznak zepsucia w postaci nadgnicia, pleśni czy nietypowego zapachu (powinny być to produkty, które osoba dzieląca się sama mogłaby i chciałaby zjeść). Niewskazane są ponadto wszystkie potrawy zawierające w swoim składzie surowe mięso (np. tatar) lub surowe jajka (np. domowy majonez, ciasto z kremem). Do lodówek społecznych i jadłodzielni nie może trafiać też alkohol w żadnej postaci.

Powiązane linki

wróć do aktualności

Zobacz również:

Streetworkerki i streetworkerzy poszukiwani

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi poszukuje trzech osób do pracy w terenie w charakterze… więcej

Wspólne świętowanie podczas Miejskiego Śniadania Wielkanocnego 2026 w Łodzi

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Blisko 800 osób zasiadło o godz. 11 w niedzielę 5 kwietnia przy wielkanocnych stołach w Hali… więcej

Wesołych, spokojnych i pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych!

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzymy Państwu przede wszystkim chwili oddechu, spokoju i dobrego… więcej

Wielkie gotowanie i pakowanie paczek przed Miejskim Śniadaniem Wielkanocnym w Łodzi

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Co najmniej 2,2 tys. sztuk gotowanych jajek, 400 litrów żurku, 200 kg białej kiełbasy, 200 kg… więcej

Miejskie Śniadanie Wielkanocne 2026 w Łodzi

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Mieszkańcy Łodzi, którzy nie chcą spędzać nadchodzących Świąt Wielkanocnych samotnie, potrzebują… więcej

Facebook