Łódzka rodzina zastępcza została domem tymczasowym dla szczeniąt uratowanych z Radys. Teraz potrzebny dom na stałe

Kilka tygodni temu głośno było o interwencji w schronisku w Radysach, w którym zwierzęta były przetrzymywane w tragicznych warunkach. Po likwidacji tego miejsca zostały one przewiezione do innych schronisk oraz fundacji działających na rzecz czworonogów w całym kraju.

3 zdjęcia
ZOBACZ
ZDJĘCIA (3)

Historia ta zainspirowała panią Lidię Wojciechowską oraz jej dorosłe dzieci: wychowywaną przez nią w rodzinie zastępczej Klaudię i biologiczną córkę Lindę. Uznały one, że warto pomóc psiakom uratowanym z Radys i stworzyć tymczasowy dom dla szczeniąt, które trafiły stamtąd do Fundacji dla Szczeniąt Judyta. - Dziewczyny pojechały pod Sochaczew z zamiarem przywiezienia dwóch szczeniaków. Okazało się jednak, że z jednego miotu została trójka psich maluchów. Wzięły więc całe rodzeństwo. I tak zamieszkaliśmy trzy tygodnie temu z suczkami Coffee i Cookie oraz ich bratem Beniem - opowiada pani Lidia.
Początkowo ich własne psy były trochę zdziwione nową sytuacją, ale szybko zaakceptowały maluchy. W opiekę zaangażowały się bardzo mocno dzieci wychowywane przez państwa Wojciechowskich w prowadzonym przez nich rodzinnym domu dziecka. 12-letnia Martynka codziennie nastawia budzik, żeby wcześnie rano wyjść z nimi do ogrodu i posprzątać po nich kupy. - Tłumaczyliśmy dzieciom, żeby nie przyzwyczajały się do piesków, bo one znajdą nowe domy. I że jesteśmy dla nich takim jakby pogotowiem rodzinnym - komentuje pani Lidia. I przyznaje, że najbardziej zaskoczyło ją to, jak bardzo one się różnią od siebie charakterami. Coffe, ta czarna, była ciągle pobudzona i wszystko bacznie obserwowała. Białe ciasteczko, czyli Cookie, zachowywała się za to ostrożnie, trochę lękliwie i dużo czasu przesypiała. A łaciaty Benio bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem.
Rodzina podkreśla, że Fundacja dla Szczeniąt Judyta finansuje leczenie oraz wyżywienie psiaków z domów tymczasowych, co jest dużym wsparciem. A dom tymczasowy ma tulić, wychowywać i pomagać w szukaniu domu stałego.
Państwu Wojciechowskim już się to w 2/3 udało. Ich znajomi adoptowali obie siostrzyczki. Na swoją nową rodzinę czeka jeszcze Benio, który w ciągu kilku tygodni już nauczył się sygnalizować potrzebę wyjścia na spacer.

 

Kontakt w sprawie jego adopcji: Linda 661 780 878.

wróć do aktualności

Zobacz również:

Namiot Pełen Ciepła przed główną siedzibą MOPS

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Talerz ciepłej zupy, kubek gorącej herbaty, pieczywo, zimowa odzież oraz koce i śpiwory, a także… więcej

„Autobus dla bezdomnych i potrzebujących” - niezwykle potrzebny tej mroźnej zimy

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Już prawie 13 tys. porcji ciepłej zupy (dokładnie 12 tys. 904) wydano w trwającym obecnie sezonie… więcej

Kompleksowe wsparcie dla osób w kryzysie bezdomności podczas zapowiadanych bardzo niskich temperatur

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi, działając wspólnie ze Strażą Miejską w… więcej

Internetowa strona pełna wiedzy dla wychowanków łódzkiej pieczy zastępczej

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Kompleksowe informacje na temat m.in. edukacji, wsparcia finansowego, możliwości mieszkaniowych,… więcej

Przyszywane babcie i dziadkowie - prawdziwe emocje, czyli Dzień Babci i Dziadka w Domu Dziennego Pobytu przy ul. Borowej

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

- Najważniejszym elementem naszych odwiedzin są rozmowy. Słuchamy historii, wymieniamy się… więcej

Facebook