Jestem rodziną zastępczą

Przedstawiamy Wam kilka spośród prawie tysiąca łódzkich rodzin zastępczych. To one są twarzami kampanii społecznej Rodzina Jest dla Dzieci promującej rodzicielstwo zastępcze. Przeczytajcie, dlaczego zdecydowały się pomagać dzieciom z bagażem trudnych doświadczeń.

Ich zdjęcia i historie zobaczycie na Mobilnej Wystawie, która prezentowana jest w miejskich instytucjach, siedzibach biznesu, organizacjiach pozarządowych i centrach handlowych.

W łódzkich domach dziecka wychowuje się jeszcze ponad 400 dzieci. Im również potrzebna jest rodzina.   

To po prostu trzeba czuć

Już jako dziewczynka marzyła, że weźmie dziecko z domu dziecka. Od kilkunastu lat spełnia swoje marzenie. I mówi, że z rodzicielstwem zastępczym jest jak z gotowaniem: - Niby można coś komuś doradzić, ale jak ktoś gotować nie lubi, to dobrego kucharza się z niego nie zrobi.

Poznaj moją historię >>

Najtrudniejsze są rozstania

- Niektóre dzieci były głodzone, więc ciągle stoją pod lodówką. Inne boją się nawet uśmiechnąć. Albo mają FAS i godzinami odrabiamy z nimi lekcje. Ale i tak najtrudniejsze są rozstania. Bo tego nie da się nauczyć na żadnym szkoleniu

Poznaj naszą historię >>

Jestem od tego, by pokazać mu świat.

Przez trzy lata była wolontariuszką w Tuli Luli. I rozmyślała o byciu rodziną zastępczą dla dziecka, które nie ma szans na adopcję. Ale nie spodziewała się, że kilka miesięcy później pozna chłopca z zespołem Downa.

Poznaj moją historię >> 

Facebook