Reportaż o dzieciach z zespołem FAS

Wiemy, że zespół FAS, jego diagnozowanie i wychowywanie dzieci obarczonych tą chorobą to temat, który jest obecny w wielu łódzkich rodzinach zastępczych, a także wśród rodziców adopcyjnych. Ci, którzy mają do czynienia z FAS-em od lat, już wiedzą, jak sobie radzić i czego mogą oczekiwać od dzieci. Ale ci, którzy dopiero zaczynają pracę z dziećmi FAS-owymi, są często zrozpaczeni, sfrustrowani i pełni obaw co do swoich umiejętności wychowawczych.

Dlatego marzy nam się, by rodziny bardziej doświadczone mogły służyć radami tym dopiero początkującym. Marzy nam się, by mogły spotykać się w nowo powstającym miejscu przy Wydziale Wspierania Pieczy Zastępczej na organizowanych przez nas grupach wsparcia. Wierzymy, że tak będzie. A na razie zachęcamy do przeczytania reportażu, który ukazał się w Dużym Formacie


"Zaczęło się od niewielkiej grupy dyskusyjnej na forum internetowym na początku 2000 roku. Dziś stowarzyszenie FASD Deutschland działa w całych Niemczech. Wie, jak wspierać chorych i ich opiekunów. Tworzą je zastępczy i adopcyjni rodzice dzieci z FAS.
– Zanim zdiagnozowano mojego syna, odchodziłam od zmysłów – mówi Daria, adopcyjna mama Dominika. – Nie spałam po nocach, ciągle zastanawiałam się, gdzie popełniłam błąd. Potrzebowałam pomocy, rozmowy z kimś, kto ma podobne problemy. I wtedy w internecie znalazłam stronę stowarzyszenia. Wysłałam mejl. Odzew był natychmiastowy. 


Claudia, rozwiedziona pastor Kościoła ewangelickiego i zastępcza mama Carli, dziewczynki z FAS, dzwoni do Darii i zaprasza na spotkanie. Słucha cierpliwie, kiwa głową, słyszała już podobne historie. Tłumaczy Darii, co należy zrobić – że najpierw diagnoza, potem wniosek o orzeczenie niepełnosprawności, podanie o pomoc socjalną, mieszkanie pod opieką, nauka lub praca w zakładzie pracy chronionej. Podaje adresy, nazwiska. Uprzedza, że to trwa. Ale zapewnia też, że Daria nie jest z tym sama, i zaprasza na spotkania rodziców, które odbywają się regularnie w najbliższej okolicy.


– Poczułam wielką ulgę – mówi Daria. – Nagle okazało się, że są wokół mnie ludzie, którzy przechodzą przez to samo.
Spotkania u Ute, zastępczej mamy trzech dorosłych już chłopców z FAS, odbywają się raz w miesiącu, przeważnie w czwartki wieczorem. Zebrani siedzą za drewnianym stołem w jasnej, ciepłej kuchni. Jednym trzęsą się ręce, gdy mówią, innym łamie się głos".

wróć do aktualności

Zobacz również:

Wiosenny Dzień Piękności dla łódzkich seniorek

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Dzienny Dom Pobytu przy ul. Tuwima 33, który jest prowadzony przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej… więcej

Dom Dziennego Pobytu przy ul. Wrocławskiej świętuje 50. urodziny

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

- Mamy tutaj z kim porozmawiać, możemy wspólnie pośmiać się i pożartować albo po prostu posiedzieć i… więcej

Sala obsługi MOPS w Łodzi. Kobieta wsparta o balkonik czeka w kolejce do okienka obsługi z napisem Dofinasowanie PFRON dla osób z niepełnosprawnościami

Ponad 28,5 mln zł dofinansowania dla osób z niepełnosprawnościami

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak | Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Pula ponad 28,5 mln zł trafiła w tym roku do Miasta Łodzi na dofinansowania dla mieszkańców ze… więcej

Autobus dla bezdomnych i potrzebujących zakończył kolejny sezon kursowania

Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak / Rzecznik prasowy MOPS w Łodzi

Prawie 15 tys. porcji ciepłej zupy (dokładnie 14 tys. 974) zostało wydane za pośrednictwem „Autobusu… więcej

Nowa lodówka społeczna w Łodzi przy ul. Padewskiego 4

Robert Kowalczyk / MOPS

Nowe miejsce, w którym łodzianie mogą dzielić się jedzeniem z potrzebującymi powstało na Bałutach.… więcej

Facebook